| www.FireWalking.pl |




.:wejście:.
.:enter:.
FireWalking.pl
FireWalking.pl
TRENERZY FIREWALKING
ul. Paderewskiego 20/28;
PL-11-200 Bartoszyce;
POLAND

mobile: +48/502 245 701;
mobile fax: +48/502 690 201;
e-mail: office@FireWalking.pl
.:wejście:.
.:enter:.
Blog.FireWalking.pl









FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ Psychotronika.FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ FireWalkingFireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ Energia Ognia.FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ Szkolenie.FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ Anastenaria.FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ Psychologia.FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach.FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ Akupunktura i Akupresura.FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ Wypoczynek.FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ Koncentracja.FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ MotywacjaFireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ Ogniście.FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ Stąpanie.


W latach powojennych w związku z laicyzacją życia w Bułgarii zanika nestinarstwo religijne, natomiast powstaje jego świecka odmiana za sprawą młodych ludzi nastawionych antyreligijnie, którzy udowodnili praktycznie, że bez przygotowania religijnego również możliwe jest chodzenie boso po rozżarzonych węglach. Obecnie już od wielu lat można w Bułgarii oglądać pokazy nestinarstwa świeckiego. Organizowane są w miejscowościach, gdzie z różnych krajów tłumnie zjeżdżają się turyści. Od roku 1968 nie tylko wielokrotnie oglądałem takie “świeckie nestinarki", ale także uczestniczyłem w nich czynnie. Gdy pierwszy raz obserwowałem pokaz nestinarki w Primorsku, w miejscowości położonej nad Morzem Czarnym, blisko granicy tureckiej, postanowiłem spróbować, chociaż na małą skalę, niewrażliwości własnych stóp na żar. W tym celu stanąłem w grupie turystów otaczających ognisty krąg tuż przy rozpiętym dookoła sznurze. Korzystając z ciemności, bo takie pokazy odbywają się w nocy, już podczas trwania pokazu byłem przygotowany, aby wejść na żarzące się węgle, natychmiast gdy tylko demonstrujący taniec nestinarski zejdą z ognistego kręgu. Zagrała ludowa kapela. Wykonywano szybki taniec ludowy – raczenicę. Jej krok nadaje się doskonale do pokazu tańca na żarzących się węglach, ponieważ układ taneczny w gruncie rzeczy zasadza się na przestępowaniu z nogi na nogę w bardzo skomplikowanym rytmie, jak to zwykle bywa w bułgarskich ludowych tańcach i śpiewach. Grupka tancerzy w pięknych strojach zakończyła swój pokaz. I gdy jeszcze trwały oklaski, postawiłem nogę na żarzących się węglach i szybko cofnąłem. Stwierdziłem, że nic się nie stało. Wobec tego zdecydowałem się wejść do ognistego kręgu ponownie i natychmiast się cofnąć... Znowu nic... To mnie ośmieliło i pozwoliłem sobie na bieganie po rozżarzonych węglach, a towarzyszyli mi jeszcze dwaj panowie, z którymi umówiłem się, że pokażemy Bułgarom, iż “Polacy nie gęsi" i też po ogniu chodzić potrafią. Greckie anastenaria różnią się zasadniczo od współczesnego nestinarstwa bułgarskiego. Anastenaria to ten sam starożytny obyczaj chodzenia po ogniu. Anastenaridowie są pobożnymi grekokatolikami i nie stanowią żadnej sekty ani odłamu wschodniego kościoła. Po prostu kultywują prastarą trądy ej ę lokalną. Obecnie w Grecji są jeszcze dwa żywe ośrodki w Agia Eleni i w Langadas, miasteczku odległym od Salonik o 40 kilometrów. O tym, że anastenaria są obyczajem starożytnym, przechowanym po przyjęciu chrześcijaństwa, świadczy choćby to, że podczas świąt – św. Heleny i św. Konstantyna, które w Grecji wypadają 21 i 22 maja, rytualnie zabija się zwierzęta ofiarne, z których potem gotuje się uroczysty obiad dla całej grupy anastenaridów. Składanie ofiar zwierzęcych jest przecież czymś z gruntu obcym tradycjom chrześcijańskim. Z greckimi anastenariami miałem możność zapoznać się bliżej w roku 1985. Było to w Langadas, miejscowości odległej o 40 km od Salonik. Zostałem tam zaproszony przez panią doktor Manganas z Aten. Zjawiliśmy się w Langadas już w przeddzień, żeby przyjrzeć się przygotowaniom, które odbywały się w świętej izbie o nazwie konaki. Usytuowano ją w małym parterowym domku, w którym były tylko dwa pomieszczenia – wielka podłużna izba o niskim pułapie i maleńka kuchenka. Gdy zjawiliśmy się wieczorem 20 maja, w konaki znajdowało się już sporo osób czekających na rozpoczęcie modlitwy w tańcu. W kącie urządzony był improwizowany ołtarz. Na wąskiej półce zawieszonej na ścianie ustawiono święte ikony, zwieszały się z półki liczne czerwone chusty, tak zwane amanetie, naszywane blaszkami wotywnymi, podobnymi do tych, które widuje się w niektórych kościołach katolickich w Polsce. Izba zaczęła się napełniać anastenaridami, a także turystami, którzy zjeżdżają się chętnie do Langadas, aby być świadkami tak niezwykłych pokazów. Każdy z wchodzących zbliżał się do ołtarza, trzykrotnie żegnał i zapalał małą cieniutką świeczkę ofiarną, którą wtykał w misę napełnioną piaskiem, stojącą na podłodze. Zjawił się Stamatis Liuros, przywódca grupy anastenaridów w mieście Langadas, niosąc glinianą kadzielnicę. Dymem okadził ikonę i amanetie, ucałował z czcią świętą ikonę. Zjawili się też czterej muzykanci – trzej mieli ze sobą liraki, ludowe skrzypce podobne do góralskich gęślików; czwarty miał zawieszony na rzemieniu duży bęben, w który uderzał na przemian okręconą na końcu wojłokiem grubą pałką i cienką witką, tak że bęben grał dwugłosowo.